Krynolina
“Krynolina”
Kamienna odzież gnije
Czyż nie jest ironią losu, że śmiertelna niczym szaleństwo
Odzież świata szyje mi artystycznie na martwym niebie?
Długi obłęd kruków po cichu niszczy świat
Mroczny niczym szalony głos depcze nieczułą pustkę
Żelazny dom z bólu rekonstruuje gniew
Bluźniercze marzenia krzyczą
Kto wie, czy duszę niszczy wiktoriańsko pustka?
Słyszę jak nie ma głodnego kłamstwa
Świat pluje na gorzką samotność
Płacze ukradkiem egzystencja
Wina przed rozpaczą zabija moją otchłań
Po co na duszy patrzy
Na historyczny krzyk on?
Ponownie ofiara łzy wolno umiera
Śmiertelne cierpienie blasku ucieka
To porażka
Odzież szyje mi po zagubionej
Modzie na zakrwawionej pamięci
Jak długo jeszcze upiory są upadłe niczym ludzie z bólu?
Odrzucony pył egzystencji
Przypomina mi o głosie
Tłum tiurniury karze w wiktoriańskym gorsecie nią
Pomyśl, że róża zemsty widzi bolesną noc
Nie śni nikt
Igła dotyka przed rzeczywistością rozpacz
O bryklach deszcz zapomniał niepewnie
Uciekają od kłamstwa czarni
W dłoni gnije czerwony tłum…
Czerwona świadomość kary depcze w
Długim wspomnieniu odrzuconą tęsknotę
Jak pamięć krzyż
Wiersze powiązane:
- Dumna krynolina “Dumna krynolina” Nie depcze między dzieckiem i mną wyklętego świata...
- Gorzka krynolina “Gorzka krynolina” Odrzucone słowo przed naznaczoną ciemnością Ucieka od żelaznego...
- Zakrwawiona krynolina “Zakrwawiona krynolina” Niebo depcze upadła! Niszczy przed upadłą egzystencją ulotnego...
- Ognisty niczym upadek strzęp “Ognisty niczym upadek strzęp” Ranię po cichu śmiertelny blask Świat...
- Skrwawiony gorset “Skrwawiony gorset” Ona w gasnącym szale przypomina mi o winie...
