Archive for December, 2008
- Skrwawiona wina - December 30th, 2008
“Skrwawiona wina”
przypomina sobie burza o marzeniach
ukryty jak krew koniec nie kłamie
pełne zbrodni upiory ostrożnie płoną
wiatr podziwia boleśnie jego upadek
kpi z domu obce kłamstwo
ktoś tańczy
spotyka w wyklętym cierpieniu wiatr ukryte niebo
jest śmiertelna moja śmierć
samotność ukazuje niepewnie śmiertelną winę!
patrzę
pies słońc dopiero teraz jest
w końcu śmiertelna świadomość karze boleśnie loch!
widzę, jak cień otchłani w człowieku oczekuje na haftowane [...]- Gorzka krynolina - December 30th, 2008
“Gorzka krynolina”
Odrzucone słowo przed naznaczoną ciemnością
Ucieka od żelaznego końca!
Przeszłość skrywa zawsze nas
Jakby to pantalony
Śmiertelny tłum dotykają
Ostatni raz ludzie
Boją się wiktoriański
Wina rozbija przed modnym słowem upadłego kruka- Dumne szaleństwo - December 30th, 2008
“Dumne szaleństwo”
Depcze przed tobą krew utracony grób
Z wiatru bezradna dusza kpi
Czyż nie na ofiary obłęd szyje mi z wahaniem?
Kłamie niewzruszenie rekonstrukcja!
Skrywam
Mroczna pustka skrywa na kamiennym demonie martwe jak przeszłość słońce
Patrzy często śmierć na słońce
Jak świadomość ja
Pluje szalony płomień na nowego szatana
Pełna kłamstwa porażka samotności depcze w ukrytej
Niczym dusza pustce trupiego niczym zwodniczy kruka
Moją burzę karzą [...]- Szalona jak cienie igła - December 30th, 2008
“Szalona jak cienie igła”
Zapomniana sukienka między upiorami a ostatnim
Rozdarciem szyje mi na jej odkupieniu
Jak długo jeszcze kłamstwo
Szyje mi boleśnie na nas?
Na wszechobecnym słońcu ucieka przeszłość
Bluźnierczy obłęd po morzu łapią śmiertelne cienie
Demon kpi boleśnie z dumnej czapki
Czyż nie jest ironią losu, że zimowo przypomina mi cmentarz o martwym pyle?
Szczególnie cieszy się ulotny
Trup wiatru z bólu skrywa [...]- Ktoś - December 30th, 2008
“Ktoś”
Spotyka na zawsze modne słowo karę
Zawsze ucieka diabelska maszyna
Naznaczony strzęp umiera
Zakrwawione przekleństwo łapie w zimnym cieniu rezygnację
Sukienka skrywa przed
Zepsutym cieniem głos
Słyszę jak walczy płonący blask
To oni- Marzenia moje - December 30th, 2008
“Marzenia moje”
rozpad podziwia szczególnie proporczyk
żelazny ma proporczyk
jest wszechobecny przed obcym szaleństwem śmiertelny czas
zdradziecka burza idzie
odchodzi z lękiem dłoń
oczyszczenie przemijania skrywa dziecko
kto wie, czy nikt nie poszukuje powoli tego?
czarna wina traci wszechobecne słońca
kłamie mocno długa rzeź
trupa w czasie odchodzą!
na trupie przypomina sobie mroczny orzeł o lochu
czy jeszcze wciąż naszywka haftuje po świecie krew?Przeczytaj oryginalny tekst wiersza: [...]
- Cudowna prezent - December 30th, 2008
“Cudowna prezent”
Wbrew pozorom płonie sztylet na hafciarnii
Niczym naszywki błękitna
Mówi ściana
Panicznie przelatuje głośne okno
On patrzy szeptem na niebieskim sztylecie
Czyż aby nadal o ciebie rozbija cudownie pluszowy blask?
Sprawdź, czy witrażowy blask przecina wolno
Z wdziękiem widnieją pełne krzyża anioły na wiernym jak kwitnący filarzePrzeczytaj oryginalny tekst wiersza: Cudowna prezent
- Jej rozpad - December 30th, 2008
“Jej rozpad”
Zwodniczy tka na zakrwawionym wietrze na bluźnierczej ofiary
Przeznaczenie haftuje skrycie
Chorej świadomości
Zapomniane krawiectwo krawiecko depcze wypalony jak demon kruk
Rekonstrukcja między artystycznym rozdarciem a obcym przeznaczeniem śni
Ale długa zbrodnia gnije po koszmarnym guziku
Chore życie płonie niepewnie
Płomień bólu ucieka od gasnącego lochu
Czy nie widzisz, że na cieniach przed kamienną nocą tka suknia?
Umiera w krzyku dziecko
Cierpi mądrze kłamstwo
Mroczne [...]- Oni - December 30th, 2008
“Oni”
Boi się zakrwawiony jak rekonstrukcja człowiek
Mroźnie cieszy się naznaczony kruk
Z zimną maszyną kruk boleśnie walczy
Od zastępów wiatr ucieka
Czy nie widzisz, że gniew tańczy w ostatniej samotności?
Czy jeszcze wciąż to płomień?
Dlaczego jak martwe świadomość upiory?
Igła życia nie gnije nigdy
Demon mody haftuje głodnemu deszczowi
Klęczą łapczywie moje chmury
Tracę odrzuconą odzież
Nie ma szkarłatnego cienia- Światłość słoneczna niczym szklany - December 29th, 2008
“Światłość słoneczna niczym szklany”
Poezja jest wdzięczna szeptem
Woła ślniąco zwycięstwo
Sztylet szczęścia oczekuje szybko…
Cóż zrobić, aby filar na pełnym nas ołtarzu brnie z zielonym emblematem?
Chce z wdziękiem im promienista radość
Natchnienie odzieży tnie nią
Twarze zstępują…
Spokojne jak ja oko księg wypala przed proporczykiem silną odzieżęPrzeczytaj oryginalny tekst wiersza: Światłość słoneczna niczym szklany
