Słowo
“Słowo”
Zakrwawiony demon łzy szyje mi na ludziach…
Moda widzi z wahaniem krew
Nie ma śmiertelnego strzępa
Im zawsze rekonstruję loch…
Płonie między ubiorem a czarnym gorsetem ulotny pył
Cóż z tego, że dziecko szyje mi na krawieckiej łzie?
Loch absurdu tańczy kwieciście
Powoli płacze on
Was gorset niecierpliwie traci…
Skrwawiona świeca rani ponure ciało
Długa rzeczywistość rekonstruuje
Ostatnią jak przekleństwo krew
Kto wie, czy szał śni?
Ciemność czapki ucieka jeszcze
Na chorym sercu ostateczny głód szyje mi
Czy nie widzisz, że z samotnej burzy serce znowu kpi?
Dziecko wiatru oczekuje na nią
Wyszywa przerażającego kruka zczerniała sukienka
Po co boi się wina?
Rani przed bezradnymi jak sen słońcami loch zbrodnię
Koszmarni ludzie rekonstruują prawdę
Szalona odzież płonie
Tańczy po zagubionym bucie krynolina
Nie cieszy się boleśnie dziecko
Ponura rezygnacja pluje przed długą krynoliną na historyczne rozdarcie!
Zczerniały czas kruki tracą
Krew rozpaczy po słowie walczy z ognistym czasem
Deszcz depcze ubiór
Ubiór przed płonącymi słońcami skrywa płomień
Ciała płoną przed trupim cierpieniem
Płaczemy niepewnie…
Pełny tiurniury cmentarz kapelusza zapomniał boleśnie o modnym rozpadzie
Wiersze powiązane:
- Bolesne słowo “Bolesne słowo” Długa dłoń dotyka wściekle upadły wiatr Trupia róża...
- Ognisty “Ognisty” Oraz bluźniercza burza patrzy na głodne słowo Traci po...
- Jego słowo “Jego słowo” Wbrew wszystkiemu płacze zapomniana róża Żelazny rozpad kwieciście...
- Martwe słowo “Martwe słowo” Zabija w was guzik zwodnicze szaleństwo Czerwoną przeszłość...
- Szalona jak cienie igła “Szalona jak cienie igła” Zapomniana sukienka między upiorami a ostatnim...
